Nie ma to jak nocny wpis
Dodano: 04 listopada 2009 o godzinie: 01:52:32, kategoria: Prywatne
Po powrocie z imprezy...
Właściwie, to nie wiem czy to tak nazwać, jest jeszcze wcześnie, ale i tak chodzą po głowie człowiekowi różne myśli. Np.: "może by tak napisać wiersz" - w autobusie tak się fajnie mieszały myśli z tekstami różnych piosenek, a że dotyczące chyba nikomu nieobcego tematu mogłyby być całkiem poczytne. Jednak nie skuszę się :P nie :P
Do aż takiego uzewnętrznienia się nie jestem w tej chwili zdolny, tym bardziej, że lubię swoje problemy tłamsić w sobie, z nikim się nimi nie dzielić. Prawda raczej jest taka, że tylko bym komuś zawracał głowę, każdy ma swoje problemy i mało kto rzeczywiście przejmuj się obcymi. Często samo wygadanie się komuś, nawet zupełnie obcemu, niekoniecznie w rzeczywistości, pomaga. Na mnie to jakoś nie działa, nie wiem czemu, jak ktoś ma problem i z nim/nią pogadam, to danej osobie odczuwalnie robi się lżej, a mi nie... Powiedzenie komuś, jakie mam zmartwienia niczego wewnątrz mnie nie zmienia - chyba jestem zbyt introwertywny, że tak to nazwę, aby to coś dało. Od zawsze właściwie radzę sobie jakoś sam i pewnie tak już zostanie :)
Dobrze, że choć są ludzie, z którymi naprawdę fajnie można spędzić czas i rozmowy o pogodzie zdarzają się rzadko :)
Pozdrawiam wszystkich czytających, jeśli dotarliście aż do końca nic nie wnoszących do życia dywagacji, to znaczy, że albo macie podobnie, albo mnie lubicie :P innego wytłumaczenia nie znajduję. Tak czy inaczej, życzę dobrej nocy, a szczególnie przyjemnych snów. Bywa, że sen jest tak realistyczny... fajnie, jeśli jest dobry, rano jest się o wiele lepiej nastawionym do życia ;]